Dobrze rozpoczęty dzień…

  1. zarwana nocka
  2. telefony od 8 że nie działa (ok. 10 przestałem odbierać, więc z 50 nieodebranych)
  3. brak prawie-że-internetu od lokalnego dostawcy
  4. spieprzona stronka administracyjna w OVH (nawigacja z komórki)
  5. piździawica i śnieg – zasypane auto
  6. jazda do dziuranda (całe szczęście właśnie odpalili robionego kiedyś przeze mnie Debianka jako jednego z desktopów)
  7. awaria routingu z TPNET do OVH (tylko do niektówych klas – zgadliście do których…?)

Co zrobić z tak pięknie rozpoczętym dniem? :]

Leave a Reply